Dziś - jak w każdy niedzielny poranek - przyszedł czas, na przegląd neta w poszukiwaniu ciekawych newsów. To, na co natrafiłem na pewno wykracza poza przymiotnik “ciekawe”. Nowa kampania reklamowa marki Philips - “Carousel“, bo o niej tutaj mowa, jest moim dzisiejszym odkryciem i jest na tyle “amazing”, że postanowiłem opisać ją na blogu.

To jest kolejny film z cyklu “koniecznie HD i w full screenie”. Tym razem oprócz zwykłej jakości HD (dziś chyba można mówić, ża HD jest zwykłe:) ) jest jeszcze opcja Ultra High Definition, która dla tego filmu wydaje się jedyną słuszną.
Za kilka lat też będę robił takie produkcje :)
Napisane w kategorii: Design, Movies |
O tym, jak Orange zarabia na swoich klientach pewnie każdy już się wystarczająco naczytał, minął miesiąc i myślę, że można bez obciachu skrobnąć następnego posta, którym podbije polski (i nie tylko) internet ;)
Dziś w Krakowie odbyły się eliminacje do Akademickich Mistrzostw Polski w pływaniu, gdzie dumnie reprezentowałem Politechnikę Krakowską, która wystawiła mocną, 14 osobową reprezentację (5 kobiet + 9 mężczyzn). Zawody miały miejsce na basenie AGH, co jest chyba jedyną rzeczą, jaką można AGHowi pozazdrościć - PK niestety nie dorobiła się swojego basenu, ale to nie przeszkadza nam w odnoszeniu sukcesów (pewne 3 miejsce w Lidze Akademickiej). Zawody, a właściwie eliminacje do “zawodów właściwych” trwają przez dwa dni, ale wiadomo, że prawdziwe kozaki płyną wszystkie dystanse w jednym dniu. Tym razem rola “kozaka” została przydzielona dla mnie - startowałem na 100m. dowolnym, 50m. motylkowym i 4×50m. dowolnym (sztafeta). Dodatkowo, żeby lepiej zmotywować mnie do dobrego startu trener zadbał o wpisanie mi odpowiednich czasów (tzn o 2s. krótszy na 50m. i o 4s. na 100m.), co odpowiednio ulokowało mnie w serii z lepszymi ode mnie zawodnikami.
Teraz jestem już po zawodach, wszystko zaliczone “na raz” w sobotę, więc niedziela cała wolna. Co ja będę robił z taką ilością wolnego czasu? Chyba zacznę 2 kierunek na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie, który w tym sezonie wystawił na zawody 15 osobową reprezentację - same kobiety :)
Napisane w kategorii: Events |
Od lat (kilkunastu) miałem numer telefonu w sieci PlusGSM. Ceny oraz jakość połączeń w pełni mnie zadowalała, więc nie rozpatrywałem opcji zmiany operatora. Stety niestety większość moich znajomych przeszła na Ciemną Stronę Mocy (wszakże Orange to TPSA, a TPSA to zuo) i zostałem zmuszony do zmiany operatora na Orange.
Po zdjęciu simlocka z telefonu, kupieniu nowego numeru i jego aktywowaniu doładowałem sobie konto kwotą 125zł (25zł+100zł). Po doładowaniu konta kwotą 100zł ceny połączeń w ramach sieci Orange (Taryfa malejąca na kartę) są następujące:
- połączenie głosowe: 20gr/1min
- sms: 1gr
Dodatkowo za częste doładowania (w moim przypadku 2x w przeciągu godziny) otrzymałem 240 bonusowych minut do wykorzystania na połączenia z numerami stacjonarnymi i wewnątrz sieci.
Wszystko pięknie, prawda? Na pewno by tak było, gdyby Orange pewnego dnia nie stwierdził, że może próbować wydoić mnie na więcej kasy zmieniając mi stawki za połączenia! Nagle, z dnia na dzień minuta połączenia stała się 3x droższa (60gr), a sms podrożał aż 18x (z 1gr zrobiło się 18)! Na szczęście miałem jeszcze ok 220 darmowych minut do wykorzystania przez 30 dni, co przekracza moje możliwości i na pewno te minuty przepadły by pod koniec tego okresu, więc mogłem dzwonić korzystając z przyznanego mi bonusu. Ale czy na pewno? Otóż nie, Orange zadbał również o moje darmowe minuty pozbawiając mnie wszystkich przysługujących mi minut. Przy stawkach, które Orange przygotował specjalnie dla mnie w wersji ekskluzywnej 220min x 60gr = 132zł. Do tego stan mojego konta byłby skutecznie uszczuplany przez wyższe stawki za połączenia/smsy. Na tyle kasy chciano mnie zrobić.
Czytaj dalej »
Napisane w kategorii: Misc |
Dziwnym trafem na technicznej uczelni studenci mają ostatnio dużo okazji do zaprezentowania swoich plastycznych uzdolnień. Na każdym kroku jakiś konkurs na logo, na wizytówkę czy projekt harmonogramu przyjęć przed dziekanatem.
Jak to w konkursie bywa udział łączy się z pewnym ryzykiem - tym większym, im bardziej profesjonalnie podchodzi się do pracy. Po pierwsze pracujemy “za free” - nie mamy żadnej gwarancji, że nasza praca zostanie w jakikolwiek sposób nagrodzona. Często również w regulaminie znajduję się zapis, że komisja zastrzega sobie prawo do nie rozstrzygnięcia konkursu. Co to dla nas oznacza? Komisja nazbiera sobie ciekawych propozycji, przy dobrych wiatrach nagrodzi II i III miejsce oraz ogłosi, że ze względu na poziom prac konkursu nie rozstrzyga. Potem zapłaci 30% wartości głównej nagrody jakiemuś studentowi za zrobienie loga na podstawie zgłoszonych prac. Organizatorzy się nie wykosztują, a logo będzie. Niestety normą jest też zapis o przeniesieniu praw autorskich na organizatorów. Czyli po wykonaniu loga możemy się potem pochwalić rodzinie, a nad dalszym rozwojem naszej pracy pieczę będzie miała Pani z sekretariatu wyposażona w MS Paint i wyjątkowy zmysł artystyczny.
Czytaj dalej »
Napisane w kategorii: Design |
Studencka brać na pewno zna ten akronim - System Eliminacji Studentów Jest Aktywny.
Z tego powodu nie mam ostatnio za wiele czasu na dzielenie się swoimi twórczymi przemyśleniami na blogu. Stan ten pewnie się nie zmieni przez najbliższy czas. Z doświadczenia wiem, że non-stop uczyć się nie można, ale jak mam chwile dla siebie, to wolę ją wykorzystać w inny sposób niż siedząc przed komputerem - co i Wam radzę zrobić :) Studia informatyczne zapewniają mi wystarczająco dużo okazji, żeby na komputerze popracować.
Teraz pozostały mi jeszcze do oddania 2 projekty i mogę rozpocząć sesję z nadzieją na szybkie ferie - spowodowane oczywiście zdaniem, a nie wyrzuceniem ze studiów ;)
Napisane w kategorii: Misc |